MUZEUM OTWARTE
Galeria »

... muzeum jest aspektem praktyki dzieła sztuki, elementem oddziaływania sztuki ... Ponowne włączenie sztuki w nurt życia może nastąpić ... przez uczynienie z muzeum miejsca, gdzie sztuka uczestniczy w praktyce.
Didier Maleuvre

Teoretyczny namysł nad muzeum pozwala wyłonić i skonfrontować ze sobą dwa jego modele, w pierwszym muzeum ukazuje się jako świątynia sztuk, drugi zaś widzi muzeum jako otwarte środowisko praktyk i doznań. Próba szkicowego porównania tych modeli może stanowić punkt wyjścia, ale i pomoc w zarysowaniu programu Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie.

Dzisiaj już wiemy, że muzeum nie posiada raz na zawsze ustalonego modelu, choć od wieków, jako publiczna instytucja, realizuje cele i funkcje uznane społecznie. Trzeba jednakże pamiętać, iż od początków swojego istnienia łączy w sobie sprzeczne tendencje: z jednej strony zachowuje tradycje, ale z drugiej bywa kojarzone z miejscem stagnacji, pustki i nudy, dla Paula Valéry muzeum przypomina cmentarz, salon, szkołę i więzienie. Valéry ma na myśli XIX wieczny typ muzeum sztuki, model który zasadniczo nie istnieje w czystej postaci, ale jego charakter jest głęboko zakorzeniony w świadomości tradycyjnie nastawionych muzeologów oraz publiczności, również teoretyków i badaczy, wydaje się, że dominuje w muzeach poświęconych kompozytorom. Zasadniczy rys muzeum zamkniętego należy wiązać z prymatem nauki pojętej pozytywistycznie, jej autorytet wypowiada się w liniowej ekspozycji, w geometrycznej rytmice gablot i szaf, eksponaty nie są traktowane z uwagi na ich specyfikę, ale zostają zrównane, zredukowane do przedmiotu zamkniętego w gablocie. Gablota-rama wydziela z przestrzeni obszar zarezerwowany dla cennego eksponatu, ten podział przestrzeni jest hierarchiczny, widz zostaje dopuszczony do tego co zbadała nauka, nie uczestniczy w poznawczym wydarzeniu, jest sprowadzony do organu wzrokowego, a tym samym do intelektu, jego cielesność i inne zmysły zostają zmarginalizowanie. Jest to kartezjański typ przestrzeni ekspozycyjnej, nieprzyjazny dla ciała. W takiej przestrzeni liniowa narracja historyczna prowadzi, w zasadzie biernego widza, od faktu do faktu, reżyserując treści wskazywane przez autorytet muzeum. [...]

Krytycy [takich] muzeów zgodni są co do tego, iż muzeum jest miejscem śmierci sztuki, że adoruje się w nich martwe eksponaty, Szymborska pisze o tym tak:
Są talerze, ale nie ma apetytu
Są obrączki, ale nie ma wzajemności, od co najmniej trzystu lat

Jednakże muzeum jest tworem dynamicznym, odzwierciedla przemiany jakie są udziałem nowoczesności, i chociaż muzealna ekspozycja kieruje uwagę widza ku przeszłości, zachowuje eksponaty z myślą o przyszłych pokoleniach dzięki aktualnym technikom komunikacji. I tak wysoki poziom badań naukowych (od starożytności jest muzeum placówką badawczą) łączy ze współczesnymi praktykami ekspozycyjnymi, jest bowiem muzeum publiczną przestrzenią odbioru sztuki, w jej poznawczo emocjonalnym wymiarze. Siłą muzeum jest właśnie pogodzenie tych dwóch porządków: naukowego z publicznym pokazem, domagającym się przecież innych, niż dyscyplina naukowa, form komunikacji, angażujących ciało, pobudzających wyobraźnię, spektaklowych. [...]

Intencją wszystkich, przeżywających w XX wieku renesans, muzeów jest chęć uczynienia z niego miejsca żywego, żyjącego, Nelson Goodman pisze o sprawieniu by funkcjonowało. Owo ożywienie eksponatów i ekspozycji, polega na zastosowaniu śmiałych rozwiązań przestrzennych, modernizacji ekspozycji muzealnych, jest nade wszystko zmianą podejścia do publiczności, odzwierciedlającą prospołeczny rys postmodernistycznej nowoczesności otwartej na otoczenie i publiczność.

Muzeum otwarte jest środowiskiem działań, procesów, gdzie nie dominuje jedna narracja, ale istnieje wiele opowieści, gdzie ekspozycja jest ucieleśniona, odwołuje się do poznawczej potencji odbiorcy: słuchowej, kinestetycznej, taktylnej. [...] Otwarte muzeum nadal jest ośrodkiem porządkowania i scalania wiedzy, ale tym razem istnieje silna tendencja powiązania ekspozycji z praktykami życia codziennego, co dokonuje się przez stosowanie wielości form ekspozycyjnych, przy tej okazji mówi się o sprawiedliwości oraz tożsamość.

Sprawiedliwość łączona jest z wolnością, polega na istnieniu możliwości wyboru form dostępu do kolekcji, dzięki niemu odbiorca o czymś decyduje, poznaje, odczuwa, zapamiętuje. [...] Muzeum dzięki tworzeniu reprezentacji jest miejscem budowania tożsamości indywidualnej, społecznej, kulturowej, właśnie sztuka okazuje się medium pozwalającym na dokonywanie identyfikacji. Eksponaty nie wskazują jedynie na siebie, ale dzięki przeżyciu, aktywności sensorycznej, poznaniu uczestnik wystawy utożsamia się z tym, co w sposób zaplanowany lub przypadkowy, go porusza.

Z tego względu wyłania się ważne wyzwanie, kierujące uwagę ku temu by ekspozycja zawierała zarówno polskość, jak uniwersalizm muzyki Chopina oraz sprawiła by jego muzyka stała się odkryciem dla każdego uczestnika, odkryciem budującym lub wzmacniającym indywidualny stosunek do muzyki jako takiej. [...]

dr hab. Maria Popczyk

Tekst jest fragmentem założeń nowej ekspozycji Muzeum Fryderyka Chopina