WYSTAWA PRAC KONKURSU NA PORTRET FRYDERYKA CHOPINA DLA MŁODYCH TWÓRCÓW
Galeria »

WYSTAWA PRAC KONKURS PLASTYCZNY NA PORTRET FRYDERYKA CHOPINA DLA MŁODYCH TWÓRCÓW

Muzeum dedykowane Fryderykowi Chopinowi jest próbą portretu kompozytora. Portretu osobowości, jak wskazywał już Ferenc Liszt, pierwszy biograf Chopina, nieuchwytnej, jawiącej się jak kształt wymykający się jednoznacznym definicjom. Osobowości, którą w kolejnych biografiach poddawano reinterpretacjom, niekiedy wykorzystując jako argument w szerszym ujęciu historiozoficznym albo modelowano na kształt i podobieństwo powszechnie przyjętych stereotypów historiografii artystycznej.

Kolekcja muzealna jako rodzaj portretu Chopina – autografy muzyczne kompozytora, jego listy, ikonografia i świadectwa recepcji – staje się punktem wyjścia kolejnych ujęć o zacięciu analitycznego szkicu albo syntetycznego obrazu. Poddając kolekcję ustawicznym rekonfiguracjom, muzeum portretuje Chopina przez ekspozycję stałą i wystawy czasowe, w  których równie ważna jak aspekt wizualny, jest muzyka. Nie tylko dokumentuje zmieniające się wizerunki kompozytora, al. stawia pytania o  ich aktualność i próbuje wyczytać w ich genezie postawy i systemy wartości, którymi posługują się twórcy i odbiorcy.

Wiele portretów powstałych z okazji 200. rocznicy urodzin kompozytora przyniosło refleksję dotyczącą kryzysu nie tyle portretu, ile zdiagnozowało kondycję refleksji nad Chopinem. Charakterystyczne rysy twarzy kompozytora lub utarte motywy (fortepian, wierzba) powielały utrwalone silnie w świadomości zbiorowej bezpieczne stereotypy. Konkurs na portret Fryderyka Chopina rozpisany przez Muzeum Fryderyka Chopina zaprasza młodych twórców do refleksji nad własnymi postawami wobec tego najwybitniejszego polskiego twórcy. Do refleksji nad aktualnością jego osobowości i muzyki. Portretowanie Chopina może stać się portretowaniem samych siebie (indywidualnego artysty, pokolenia, grupy), w relacji z  twórcą i jego dziełem, wartościami przynależnymi do jego epoki, w  kontekście współczesnym bądź w wymiarze ponadczasowym.

 

WERDYKT JURY

Prace wyróżnione w adresowanym do młodych twórców konkursie na portret Fryderyka Chopina, odznaczają się różnorodnością, zarówno jeśli chodzi o ujęcie samego wizerunku kompozytora, jak też w zakresie wybranej techniki. Są to: obraz tradycyjnie malowany olejem na płótnie autorstwa Tomasza Wiktora, praca Marty Łuki wykonana trudną, niezwykle efektowną techniką suchej igły oraz rysunek Roberta Kuty, wykreślony jedną linią na kartce w kratkę, jakby wyrwanej ze szkolnego zeszytu. Głównym argumentem na rzecz wyboru tych trzech prac była właśnie ich odmienność techniczna, świadcząca o tym, jak różnie można było się zmierzyć z konkursowym zadaniem. Kolejnym argumentem był fakt, że wszystkie trzy nagrodzone portrety, choć od pierwszego spojrzenia rozpoznawalne jako wizerunki Chopina, są niezależne od portretowych stereotypów dominujących w chopinowskiej ikonografii. Ponad dwieście prac nadesłanych na konkurs potwierdziło, że kilka wyobrażeń: dramatyczny dagerotyp ukazujący Chopina chorego, odrzucona w natchnieniu głowa z pomnika Szymanowskiego w Łazienkach i półprofil utrwalony przez Delacroix, bardzo mocno zakorzeniło się w powszechnej wyobraźni i trudno się przez ich sugestywność „przebić”. Nagrodzonym młodym artystom udało się stworzyć wizerunki bardzo „chopinowskie”, a jednocześnie wyzwolone z ciążenia portretowych schematów i konwencji.

Obraz Tomasza Wiktora przypomina nieco portret Liszta pędzla Lehmanna – Chopin patrzy poza obraz, nie szuka kontaktu z widzem. Jest ujęty en face, zatem nie w sposób dla portrecistów najłatwiejszy. Chociaż obraz namalowany został tradycyjnie, jest to wizerunek inny od tych, do których przywykliśmy. Chopin jest natchniony, marzycielski, romantyczny, a zarazem bardzo nam współczesny.

W grafice autorstwa Marty Łuki znakomicie wykorzystane zostały walory szlachetnej techniki suchej igły, pozwalającej na przejścia od aksamitnej czerni do świetlistej bieli. Nie widzimy ginących w mroku rysów twarzy Chopina. Z ciemnej chmury o ulotnych zarysach wyłania się kształt głowy, tak charakterystyczny, iż nie mamy wątpliwości czyj to wizerunek.

Rysunek Roberta Kuty jest znacznie bardziej wyrafinowany, niż mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka. Łączy on ujęcie en face kompozytora z jego profilem. Narysowany jedną linią podczas słuchania muzyki, jest „zakłócony”, podobny, choć nieoczywisty, al. też niezwykle trafny w swojej prostocie.

Szukając uzasadnień dla werdyktu jury, przypomnijmy myśl samego Chopina, który w jednym ze swych listów podkreślał, że jego gra pozostawia niedopowiedzenia, pole dla wyobraźni. Wydawało nam się, że trzy nagrodzone prace spełniają to właśnie zadanie – pozostawiają niedopowiedzenie, delikatne zawieszenie, pole dla naszej wyobraźni, uczuciowości i własnego rozumienia osoby i muzyki Chopina.