WIDZIANE / NIEWIDZIANE. OSTATNIE PAMIĄTKI CHOPINOWSKIE
Galeria »

Codzienność jest znaczona przedmiotami. One znaczą codzienność. Wyrażają indywidualność właściciela, filtrują jego sposób bycia i przyzwyczajenia. Są też nośnikiem kodów zapośredniczanych w społecznych normach, zwyczajach, zachowaniach i modzie. Jeśli ich użycie, nieuchronnie zniekształcając powierzchnię, zwycięża potrzebę posiadania ich jako estetyzującego dodatku, stają się przedmiotami intymnymi. Zaciera się wówczas granica między prywatnością a społeczną obecnością.

Urządzanie paryskich mieszkań przez Chopina było niemalże rytuałem. Wydawane przez niego dyspozycje zawierały szczegółowe wytyczne – od kolorystyki wnętrz i rozstawienia mebli po unoszący się zapach. Niepozostawiane przypadkowi wybory Chopina świadczyły o jego wyrafinowanym smaku i ogromnej wrażliwości wizualnej. Bliskie mu było przy tym neutralne kolorystycznie, wygodnie urządzone wnętrze. Chopin – artystyczny wizjoner zamykający w swej muzyce indywidualizm i skrajne emocje – unikał ekstrawagancji. W przekazach potomnych wszakże, otaczające go przedmioty ukazywane były jako emanacja jego ponadprzeciętnej osobowości. Tworzono wizerunek wykwintnego artysty obdarowywanego najcenniejszymi prezentami, tymczasem materialne otoczenie Chopina w Paryżu dalekie było od kosztownego luksusu. Pragmatycznie urządzone wnętrza w eklektycznym stylu Ludwika Filipa wyrażały raczej postawę społeczną juste milieu.

Podążanie Chopina za modą odpowiadało społecznemu oczekiwaniu swobodnego poruszania się pośród obowiązujących kodów ubioru i sposobu bycia. Jednocześnie, równie silnie zaznaczało się bezkompromisowe odrzucanie przez niego wszelkich, jak pisał, „nudów konwenansowych”. Bycie en vogue pozwalało mu więc dostrzegać nowinki cywilizacyjne, pozować do wynalazku camera obscura w jednym z paryskich atelier fotograficznych, zachwycać się szybkością telegrafu elektryczno-magnetycznego działającego pomiędzy Baltimore a Waszyngtonem i przesyłać rodzinie w Warszawie interesujące doniesienia o zadziwiających wynalazkach. Innowacyjne odkrycia techniki – niebędące jednakże w codziennym powszechnym użyciu – nie zaburzały utrzymywanej konsekwentnie przez Chopina granicy intymności i sfery nieujawnianej prywatności.

Meble i przedmioty osobiste Chopina zlicytowano po jego śmierci. Rodzina z ogromną atencją przechowywała je przez kolejne pokolenia. Zegarek podróżny, dzwonek ze stolika przy łóżku, przycisk do papieru i fragment szafki – obecne w jego ostatnim mieszkaniu w Paryżu – znajdowały się do niedawna w kolekcji Pani Krystyny Gołębiewskiej, jednej z dwóch żyjących potomków siostry Chopina Ludwiki z Chopinów Jędrzejewiczowej. Narracja jej opowieści przywołuje ich tragiczną historię. […] były małe pamiątki, zupełnie malutkie, […] niewiele tego zostało, al. są dla mnie bardzo cenne, które mam do dziś. […] dlaczego są takie cenne, […] przede wszystkim, że pochodzą od Chopina, al. dlatego, że w czasie Powstania [Warszawskiego], kiedy dom cioci mojej [Ludwiki Ciechomskiej] runął w gruzy, […] a to był duży dom sześciopiętrowy, legł w gruzy kompletnie… to są pamiątki wyciągnięte spod gruzów.*

Przeszłość jest dziś obecna we fragmentach. Oswajana jest niewielka cząstka tego, co materialnie ocalało i konstruowany obraz prywatności, do której nie ma już dostępu. Zegarek podróżny inspiruje wyobrażenie modnego pendulette de voyage wykonanego w renomowanej pracowni zegarmistrzowskiej Bourdina w Paryżu, który otrzymał srebrny medal w kategorii Maszyny podczas francuskiej Wystawy Przemysłowej w 1844 roku. Orientalizujący dzwonek zastygły w kształcie chińskiej figurki ewokuje dźwięk, który wybrzmiewał, gdy Chopin przywoływał nim najbliższych.

Wyjęcie tych pamiątek z ram dosłowności otwiera widzenie/niewidzenie – postrzeganie ich na nowo. Zarówno materialna obecność, jak i wizualność utrwalona w fotografiach stają się narzędziem nieskrępowanego mentalnie przekomponowywania, odnajdywania sensów, nadawania indywidualnych znaczeń. Przenikają się przy tym êtreparaître. Nakładają się wzajemnie intymność przedmiotów osobistych Chopina z intymnością ich poznawania.

* Wywiad z Krystyną Ciechomską-Gołębiewską, Radio Gdańsk

Foyer przy sali Osobowość w Muzeum Fryderyka Chopina, wystawa czynna: 16/17 maja 2015 - 31 stycznia 2016.